Józef Franczak ps. “Lalek”

Ostatni Żołnierz Wyklęty. Prowadził walkę zbrojną przeciwko komunistom do 1963 r. Poległ w boju osaczony przez oddział bezpieki.

Józef Franczak urodził się 17 marca 1918 r. w Kozicach Górnych. W wieku 17 lat jako ochotnik wstąpił do Wojska Polskiego, ukończył Szkołę Podoficerską w Grudziądzu. Po wkroczeniu wojsk sowieckich we wrześniu 1939 r. został wzięty do niewoli, ale zdołał z niej uciec.

Od 1940 r. działał w Związku Walki Zbrojnej, a następnie w Armii Krajowej na Lubelszczyźnie. Latem 1944 r. został przymusowo wcielony do Ludowego Wojska Polskiego. Będą świadkiem zbrodni dokonywanych przez NKWD i UB na AK-owcach postanowił zdezerterować. Przez pewien czas ukrywał się na Pomorzu, na początku 1946 r. powrócił na Lubelszczyznę i zaangażował się w działalność antykomunistycznego podziemia. Uczestniczył m.in. w akcjach likwidacji funkcjonariuszy bezpieki.

W czerwcu 1946 r. został zatrzymany w miejscowości Chmiel podczas obławy zorganizowanej przez UB. W trakcie transportu wraz ze współtowarzyszami zaatakował, obezwładnił i zabił 5 ubeków z eskorty. Po ucieczce kontynuował działalność w zbrojnym podziemiu. Nadal prowadził akcje likwidacyjne i ekspropriacyjne.

10 lutego 1953, razem z Wiktorem i Zbigniewem Pielachem Felkiem przeprowadzili akcję ekspropriacyjną kasy Gminnej Spółdzielni w Piaskach, aby zdobyć fundusze na przetrwanie zimy. Akcja nie udała się, kasjer zdążył wezwać na pomoc milicję. W starciu z milicjantami zginął Stanisław Kuchciewicz – ostatni dowódca Franczaka. Lalek przez następne 10 lat ukrywał się. Nie ujawnił się w czasie amnestii w kwietniu 1956. Do 21 października 1963 roku ukrywał się, bez przerwy będąc jedną z najbardziej poszukiwanych w kraju osób.

Franczak został zadenuncjowany przez Stanisława Mazura, brata stryjecznego swojej narzeczonej, który był tajnym współpracownikiem SB Michał. Ostatni Żołnierz Wyklęty 21 października 1963 r. został otoczony przez kilkudziesięciu funkcjonariuszy bezpieki w gospodarstwie Wacława Becia, w którym się ukrywał. Zignorował wezwanie do poddania się i zaczął przebijać się torując sobie drogę granatami i strzałami z broni krótkiej. Podczas wymiany ognia został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł. Jego pozbawione głowy ciało zostało złożone w bezimiennej mogile na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Cztery dni później, w nocy, rodzina wykopała ciało i dokonała godnego złożenia zwłok do grobu. Czaszka została odnaleziona dopiero w 2015 r. i została złożona w mogile Lalka w Piaskach w asyście Dowództwa Garnizonu Warszawa.

Opublikuj w mediach społecznościowych